Zarabianie w sieci – to jedna z najczęściej poszukiwanych fraz w Google. Niestety żyjemy w kraju w którym wciąż brakuje nam szarym ludziom pieniędzy. Ja również mieszczę się w tej kategorii.

“Zarabianie w sieci” – to jedna z najczęściej poszukiwanych fraz w Google. Niestety żyjemy w kraju w którym wciąż brakuje nam szarym ludziom pieniędzy. Ja również mieszczę się w tej kategorii.

Już od dawna poszukuję źródła dodatkowego dochodu, próbowałem już wielu sposobów. Dziś jestem w stanie stwierdzić że nie ma złotego środka na szybki, wysoki dochód. Wszędzie trzeba wkładu czasowego i indywidualnego pomysłu o który jest dość ciężko.

Są różne sposoby na zarabianie. Dużą popularnością cieszą się wideo blogi na YouTube czy innej platformie. Są ludziska którzy zarabiają nawet po kilka tysięcy miesięcznie. Jednak nie zrobili tego w jeden miesiąc, na wszystko potrzebny jest czas. Tutaj też liczy się pomysł i to najlepiej taki którego jeszcze nikt nie wymyślił. A z tym może być problem, bo już chyba wszystko jest na YT.

Oczywiście można powielić czyjś pomysł, wtedy liczy się pomysł na przyciągnięcie widza i zatrzymanie go na kanale. Weźmy na przykład kanały kulinarne. Jest ich mnóstwo i da się na nich zarobić. Ale co zrobić aby przyciągnąć uwagę widza? Otóż zobaczcie kanał Saksit Hemsing, co prawda nakręcił tylko 3 odcinki, ale gdyby pociągnął pomysł dalej, dziś zarabiał by krocie.

Ankiety, czy jest sens?

Ankiety to też dobry pomysł, ale czy na duży miesięczny dochód? Raczej nie. Tutaj liczy się wiek, czas, stan cywilny i rodzaj pracy na pełen etat.Weźmy na przykład kogoś takiego jak ja. Facet po pięćdziesiątce, rencista z mnóstwem wolnego czasu co powinno być na plus. Tymczasem dla tak starego człowieka który nie pracuje niestety brakuje ankiet. Owszem trafiają się od czasu do czasu, ale kokosów z tego nie ma. Może z 200, 300 złotych na dwa miesiące. Niektórzy piszą, że żeby zarobić na ankietach trzeba zarejestrować się w kilkunastu miejscach. Ale czy wyobrażacie sobie taką pracę, codziennie po kilkadziesiąt minimum 20 minutowych ankiet, bo ja nie. Fajne to było przez pierwszy dzień, ale uwierzcie że na drugi dzień miałem dość, bolały mnie oczy a nie wspomnę o głowie.

Należy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jest sens zarobienia no powiedzmy 1000 zł miesięcznie tracąc na zdrowiu? Bo przecież siedzenie przed komputerem po kilkanaście godzin dziennie nie jest chyba zdrowe.


Blog pisany – zarabianie jest fajne

Tej formy zarobku też próbowałem i nadal to robię. Kokosów też raczej z tego nie ma. No chyba że ktoś jest specjalistą w jakiejś interesującej dziedzinie, to co innego. Ale tutaj podobnie jak z video blogiem trzeba umieć przyciągnąć uwagę tylko tym razem czytelnika. Ato nie jest łatwe, tym bardziej że mamy coraz mniej ludzi którzy zamiast oglądania wolą czytać.


Czas na podsumowanie.

Tematyka blogów jest różnorodna, od seksu po technologię i nanotechnologię. Tutaj tematy znajdą się dla każdego. Czy to jest trudne? Nie, po prostu trzeba spróbować i rozwijać swoje skrzydła. Na pewno jest łatwiej niż wystąpić przed kamerą. Można najpierw zacząć od siebie, pisząc o sobie ludzie cię poznają, wiedzą z kim mają do czynienia. Później można znaleźć pomysł i go rozwijać. Byle było ciekawie.

Wbrew pozorom, zarabianie w necie nie jest łatwe, tak jak w normalnej pracy, trzeba poświęcić parę godzin dziennie, aby móc chociaż w połowie zarobić to c w normalnej pracy. Tak czy siak decydując się na pracę w domu poprzez internet, trzeba najpierw rozwinąć swój kierunek do zarobku. Dopiero kiedy nasze zarobki będą na tyle wysokie aby starczały na utrzymanie miesięczne, można odejść z normalnej pracy i dalej rozwijać skrzydła. O innych sposobach zarabiania, już wkrótce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *