Zarabiaj na krypto – niestety to pojęcie nadal dla niektórych jest ciemną magią. Czym jest krypto? Wiele osób uważa że kryptowaluty to jedna wielka ściema, której należy unikać niczym zarazy.

Ja osobiście nie jestem jakimś wielkim specjalistą, ale wiem jedno na krypto można zarobić i to nie małe pieniądze. I po mimo że kryptowaluty to tylko wirtualne pieniądze to na moim koncie mam realne pieniądze. Dla tych którzy nadal twierdzą, że to ściema w tym miejscu żegnam, gdyż wpis jest tylko dla osób zainteresowanych.


Jak zarabiać?

Ano właśnie jak, na pewno trzeba wspomnieć na początku, że nie należy nastawiać się na wielkie zyski w krótkim czasie. Zarobek z krypto może być niewielki ale i duży, zależy od sposobu inwestycji i rodzaju sposobu zarabiania. Zacznijmy od giełdy. Jeśli masz gotówkę którą możesz poświęcić lub nie ruszać długoterminowo możesz zainwestować w giełdę kryptowalut. Dlaczego poświęcić? Ano jak każda giełda dziś istnieje jutro nie, niestety istnieje takie ryzyko. Wtedy trzeba liczyć się ze stratą. Dlatego jak wszyscy inni ostrzegam nie inwestuj całych oszczędności życia, jeśli już zdecydowałeś się na inwestycję, poświęć tylko kilka procent gotówki i nie licz na kokosy od ręki. Chociaż to różnie bywa. Znam takich którzy w kilka chwil stali się bogatsi o kilka tysięcy złotych. Ale ty inwestując po prostu nie marz, życie płata różne figle.

Gdzie inwestować? Takich miejsc jest dużo. Bitbay (chociaż ja z tą giełdą nie mam dobrych wspomnień), Binance, Hitbtc, Houbi i wiele innych, wystarczy skorzystać z Googli i zarejestrować się. Ja osobiście korzystam w tej chwili Binance i jestem zdecydowanie zadowolony.

Skoro jesteśmy już przy giełdach, niestety najpierw warto trochę poczytać, lub zapytać kogoś kto chociaż w znacznym stopniu powie nam z czym to się je. Trzeba pamiętać że kupujemy na spadkach a sprzedajemy na górkach. Przy nagłych spadkach poniżej naszej ceny kupca nie należy wpadać w panikę i wysprzedawać się, bo wtedy będziemy ostro w plecy. Właśnie tak ja zrobiłem jakieś dwa lata temu. Nie miałem nikogo kto by mi powiedział o co chodzi na giełdzie i zakupiłem jakieś tam BTC, kilka dni później cena zaczęła mocno spadać, spanikowałem i sprzedałem tracąc połowę swoich pieniędzy. Dziś jestem mądrzejszy, swoją stratę już odrobiłem z jakimś tam zyskiem. Dlatego pamiętajmy kupujemy nisko, sprzedajemy wysoko i nie wpadamy w panikę, tylko cierpliwie czekamy.


Wykorzystujemy BOT-a

Wyobraźmy sobie że oglądamy film sf i tam za ludzi wszystko robią roboty. To samo robią właśnie BOT-y, ty śpisz a one pracują na giełdzie. Jeśli nie masz czasu aby codziennie śledzić giełdę, kupować i sprzedawać, lub nie bardzo idzie ci handlowanie na giełdzie, warto zainwestować w BOT-a. Sam osobiście handluje na giełdzie sam i korzystam z trzech BOT-ów. Pierwszy z nich, którego lubię najbardziej to 3Commas, jest prosty, intuicyjny i ma dwie wersje obsługi. Pierwsza to płatna i ta nas chyba najmniej interesuje, druga to wersja która za nas zakłada konto na Binance i w pełni pozwala na handel zarówno samemu jak i z pomocą BOT-a. Ja osobiście korzystam sporadycznie z wersji ręcznej, raczej z automatu. Bot średnio dziennie zarabia dla mnie pomiędzy 1 do 3 dolarów. Ktoś powie że to mało, ale ja uważam że za robienie nic to całkiem nieźle.

Drugi BOT to Smart Trade Coin, którego testuje od kilku dni. Reklamę napotkałem dosłownie przez przypadek. Niestety BOT jest płatny, ale koszty nie są wygórowane. Moja inwestycja to 20 dolarów w BOT-a BTC i 10 dolarów w BOT-a ETH. Wynajęcie przeliczając na złotówki to około 10 złotych przy darmowym abonamencie. Po jednym dniu pracy bota miałem 18 centów za BTC i 12 za ETH. Więc też nie jest źle. Na pewno można by było zarabiać więcej, ale jednak ja wolę nie ryzykować i cieszyć się nie wielkim zyskiem ale jednak.

BOT Smart Trade Coin utworzony został z myślą dla osób początkujących. Obsługa BOT-a jest intuicyjna. Wystarczy wpłacić w BTC lub ETH kwotę do inwestycji i wybrać rodzaj inwestycji. I to wszystko co musimy zrobić. BOT zrobi za nas resztę, a my możemy ze spokojem codziennie sprawdzać naszą inwestycję.

W tym odcinku to tyle o zarabianiu w domu, w następnym napiszę o formie „darmowej” reklamy za pomocą której możemy wypromować swojego bloga, kanał na YT czy własną stronę internetową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *